Polecamy przynajmniej tydzień, a najlepiej jeszcze wcześniej przed wyjazdem zapoznać się z tą listą, by mieć czas na skompletowanie wszystkiego i oszczędzić sobie niepotrzebnego stresu. Warto dopisać do listy także rzeczy, które chcemy zabrać, a się na niej nie znajdują.
Kompletując rzeczy do spakowania, należy pamiętać o ich podpisaniu. Może się wydawać, że zuch albo harcerz przecież wie, czy to są jego rzeczy, czy nie. Nic bardziej mylnego. Niejednokrotnie byłam świadkiem, jak harcerz pytany, czy np. koszulka jest jego, odpowiadał, że nie, a przy rozmowie z rodzicami okazywało się, że to jest jego koszulka.
Podpisywanie rzeczy nie służy tylko temu, by harcerz rozpoznał swoje rzeczy, ale także temu, by kadra czy uczestnicy wiedzieli, czyje są rzeczy, jeśli je znajdą albo pojawią się wątpliwości co do właściciela. Dotyczy to szczególnie rzeczy, które często wyglądają identycznie u wielu uczestników: chust, pierścieni do chust, gumek do karimat, pokrowców na śpiwory, ręczników, kosmetyków, menażek, kubków czy elementów munduru.
Podpisanie rzeczy znacząco zmniejsza liczbę zgubionych przedmiotów i ułatwia odnalezienie właściciela. Jako kadra wolimy poświęcić czas na organizowanie dzieciom zajęć i zabaw niż na rozwiązywanie konfliktów z rodzaju: „Do kogo to należy?”.
Pakując harcerza na obóz, warto wrócić myślą do tego, co zapisane w części „Jak przygotować harcerza do obozu”. Dobrze jest dać mu samodzielnie się pakować. Bądźmy obok, ale niech zrobi to sam. Niech usiądzie z listą i przygotuje rzeczy (w przypadku zuchów można naszykować rzeczy wcześniej, ale niech zuch sprawdzi, czy wszystko się zgadza). A potem niech sam spakuje plecak.
Niech zrobi to po swojemu – to w końcu on będzie korzystał z tego plecaka. Może dla innych nie będzie logiczne, że kalosze da na wierzch. Mogą Państwo wytłumaczyć, dlaczego uważają inaczej i jak sami by to zrobili, ale ostateczna decyzja powinna należeć do zucha, harcerza. Jeśli nie wszystko się zmieści, niech spróbuje jeszcze raz. Można dziecku pokazać, jak to się robi, ale niech wykona to samodzielnie. Wtedy będzie wiedział (a przynajmniej jest większa szansa, że tak będzie), co zabiera i gdzie ma spakowane poszczególne rzeczy. Będzie się czuł ze swoim bagażem pewnie i nie będzie marzł wieczorem, przeświadczony, że nie ma więcej ciepłych ubrań.
Poniżej przygotowałam kilka rad dotyczących pakowania:
- Pakiet – pakiet to siatka lub organizer, w którym można pogrupować rzeczy, np. według rodzaju ubrań. Koszulki w jednym, skarpetki w drugim, bielizna w trzecim itd. Można też przygotować pakiety na dany dzień, zawierające koszulkę i świeżą bieliznę.
- Po spakowaniu warto poprosić, aby zuch lub harcerz wyjął konkretną rzecz z plecaka. Sprawdzimy w ten sposób, czy zapamiętał najważniejsze informacje o tym, gdzie co ma.
- Podczas pakowania rzeczy na podróż odłóż na bok.
- Rzeczy ciężkie pakujemy na dole plecaka oraz bliżej pleców.
- Rolowanie ubrań pozwala zapobiec ich gnieceniu się oraz ułatwia układanie.
- Przydatne drobiazgi warto pakować do kieszeni bocznych.
- Wykorzystuj miejsce! Warto sprawdzić, czy niektórych rzeczy nie można włożyć jedną w drugą, np. skarpetek do butów albo ręcznika do menażki.


